Po kilkudziesięciu audytach kont Google Ads mogę postawić tezę: konta różnią się branżą i budżetem, ale psują się w tych samych miejscach. Poniżej osiem błędów, które znajduję najczęściej — bez danych klientów, za to z instrukcją samodzielnego sprawdzenia każdego punktu. Jeśli Twoje konto przejdzie czysto przez całą listę, należysz do zdecydowanej mniejszości.
1. Konwersje liczone podwójnie
Zwycięzca rankingu — tag konwersji Google Ads i import zdarzenia z GA4 mierzą to samo, oba ustawione jako główne. Efekt: system optymalizuje na zdublowanych danych, raporty pokazują dwa razy lepszy CPA niż rzeczywisty, decyzje budżetowe zapadają na fikcji. Sprawdzenie: Narzędzia → Konwersje — czy dwa działania o podobnych nazwach (np. „Zakup” i „purchase (GA4)”) są jednocześnie główne. Szerzej o rozjazdach liczb piszę tutaj.
2. Zero wykluczeń albo lista z 2022 roku
Raport wyszukiwanych haseł nieotwierany miesiącami to standard — a w nim 20–40% kosztu w zapytaniach bez intencji. Sprawdzenie: data ostatniej zmiany w listach wykluczających + raport haseł posortowany po koszcie. Warsztat wykluczeń to najtańsza naprawa z całej listy.
3. Lokalizacja: „obecność lub zainteresowanie”
Domyślne ustawienie, które dla firmy lokalnej oznacza płacenie za kliknięcia ludzi z drugiego końca Polski „zainteresowanych” Twoim miastem. Sprawdzenie: ustawienia kampanii → Lokalizacje → opcje lokalizacji; dla usług lokalnych właściwy wybór to obecność. Bonus z tej samej rodziny: promień 30 km, gdy realnie dojeżdżasz 10.
4. Automatyczne stosowanie rekomendacji włączone
Google potrafi samodzielnie dopisywać frazy, zmieniać dopasowania i „optymalizować” konto w kierunku wyższych wydatków. Rekomendacje bywają dobre — ale jako propozycje do oceny, nie automat. Sprawdzenie: ikona rekomendacji → Automatyczne stosowanie; w prowadzonych przeze mnie kontach ta opcja jest wyłączona, a wynik jakości rekomendacji nadrabiam ręcznym przeglądem.
5. Brand wymieszany z frazami generycznymi (albo zjadany przez PMax)
Zapytania o Twoją markę konwertują kilkukrotnie lepiej i taniej niż generyczne — wrzucone do wspólnej kampanii zawyżają jej średnie i maskują to, że generyki ledwo się spinają. Wariant nowszy: Performance Max bez wykluczenia marki przypisuje sobie brandowe konwersje. Sprawdzenie: raport haseł w kampaniach niebrandowych — czy jest tam Twoja nazwa; ustawienia PMax — czy marka jest wykluczona.
6. Grupy reklam „o wszystkim”
Jedna grupa, 40 fraz od „cena” przez „montaż” po nazwy konkurencji, do tego dwie reklamy sprzed roku. Trafność leży, Wynik jakości 3–4, CPC zawyżony — mechanikę tłumaczę we wpisie o aukcji. Sprawdzenie: kolumna Wynik jakości przy frazach generujących koszt; wynik ≤4 na ważnych frazach = strukturalna robota do wykonania.
7. Strategia automatyczna bez paliwa
Docelowy CPA na koncie z sześcioma konwersjami miesięcznie: algorytm nie ma się na czym uczyć, wyniki huśtają, CPC odlatuje. Sprawdzenie: liczba konwersji ostatnich 30 dni vs wymagania strategii — orientacyjnie kilkadziesiąt konwersji miesięcznie dla stabilnej pracy tCPA. Poniżej: prostsze strategie albo optymalizacja pod częstszą mikrokonwersję, świadomie.
8. Wszystkie kliknięcia na stronę główną
Formalnie błąd strony, praktycznie błąd kampanii: fraza o konkretnej usłudze → strona główna → użytkownik nie znajduje → wraca do wyników. Sprawdzenie: kolumna „Końcowy URL” w reklamach — ile różnych adresów obsługuje całe konto. Jeden adres na 15 grup reklam mówi wszystko.
Wzorzec, który łączy te błędy
Żaden z ośmiu punktów nie wymaga wielkiego budżetu ani tajemnej wiedzy — wymagają regularności i tego, żeby ktoś w ogóle zaglądał do konta głębiej niż w wykres kosztów. Właśnie dlatego konta „prowadzone” za 300 zł miesięcznie albo ustawione raz przy zakładaniu tak często zbierają komplet.
Możesz przejść tę listę samodzielnie w godzinę — każdy punkt ma wyżej instrukcję. A jeśli wolisz wersję kompletną: audyt konta sprawdza te osiem punktów i ponad dziewięćdziesiąt kolejnych, z listą działań ułożoną według wpływu na wynik i 120 minutami omówienia. Wyniki w 48 godzin — zanim zdecydujesz o kolejnym miesiącu budżetu.