Właściciel firmy nie musi umieć optymalizować konta — musi umieć je skontrolować. To różnica jak między prowadzeniem serwisu a czytaniem kontrolek w aucie. Poniżej rutyna 15 minut tygodniowo: pięć widoków, w każdej po jedno pytanie kontrolne i sygnał, przy którym dzwonisz do wykonawcy (albo do mnie).
Zanim zaczniesz: dwa ustawienia ramowe
Zakres dat: ostatnie 30 dni z porównaniem do poprzednich 30 — pojedynczy tydzień za bardzo faluje, a „wszystkie dane” zamazują trend. Kolumny: koszt, konwersje, koszt/konw., wartość konw. (e-commerce), udział w wyświetleniach. Ustaw raz, zapisz jako domyślne — panel bez tych kolumn pokazuje ruch, nie biznes.
Minuta 1–3: Kampanie — czy pieniądze robią wynik
Jedno pytanie: czy koszt/konwersję trzyma się progu opłacalności (który znasz z rachunku budżetu)? Patrz na zmianę procentową vs poprzedni okres, nie na wartości bezwzględne. Sygnał alarmowy: koszt rośnie >20% przy konwersjach w miejscu — powód do pytania „co się zmieniło”, nie do paniki.
Minuta 4–6: Wyszukiwane hasła — za co naprawdę płacisz
Sortuj po koszcie, przejrzyj pierwsze 20. Nie musisz nic wykluczać — masz rozpoznać wzorzec: czy to zapytania klientów, czy śmieci typu „za darmo”, konkurenci, inne miasta. Sygnał: śmieciowe frazy w topie kosztów tydzień po tygodniu = nikt nie pracuje z wykluczeniami.
Minuta 7–9: Konwersje — czy licznik mówi prawdę
Narzędzia → Konwersje: status działań (aktywne? „brak ostatnich konwersji” na głównym = alarm) i zgrubna zgodność z rzeczywistością — liczba leadów/zamówień w panelu vs skrzynka i kasa. Rozjazd do ~20% to metodologia; 50%+ to usterka pomiaru (typy rozjazdu rozpisałem tutaj).
Minuta 10–12: Udział w wyświetleniach — ile rynku oddajesz
Kolumna „udział w wyśw. (góra strony)” przy głównych kampaniach + „utracony (budżet)”. Interpretacja: dobry koszt konwersji + niski udział + strata z budżetu = zostawiasz pieniądze na stole, jest przestrzeń do skalowania. Odwrotnie: wysoki udział przy słabym koszcie = dalsze dosypywanie nic nie da, trzeba pracować nad jakością.
Minuta 13–15: Historia zmian — czy ktoś tu w ogóle był
Narzędzia → Historia zmian, filtr: ostatnie 30 dni. Nie oceniasz jakości zmian — oceniasz obecność: konto „prowadzone”, w którym od sześciu tygodni nie zmieniono nic, prowadzi się samo. Druga flaga: dziesiątki chaotycznych zmian dzień po dniu, zwłaszcza budżetów i strategii — to gaszenie pożarów, nie plan (dlaczego to szkodzi — wpis o strategiach stawek).
Czego NIE robić przy tej rutynie
Nie zmieniaj niczego pod wpływem jednego tygodnia, nie wyłączaj kampanii „bo drogo” bez spojrzenia na jej rolę (brand? remarketing?), nie klikaj „zastosuj” na rekomendacjach Google — to sugestie do oceny, nie polecenia (kontekst we wpisie o błędach z audytów). Twoja rola to kontrolki, nie klucz francuski. A gdy kontrolki świecą i odpowiedzi wykonawcy nie przekonują — od drugiej opinii z liczbami jest audyt konta: 15-minutowa rutyna mówi „coś nie gra”, audyt mówi co i ile to kosztuje.